Karolina i Wiktor

Karolina i Wiktor wyglądali jak bohaterowie romantycznej opowieści. Ona – w klasycznej, białej sukience o rozkloszowanej spódnicy, która delikatnie falowała przy każdym ruchu. On – elegancki, w białej koszuli i idealnie skrojonym garniturze. Razem tworzyli obraz pełen harmonii, doskonale wpisując się w majestatyczne tło Pałacu w Lubostroniu – perły klasycyzmu, gdzie historia i piękno splatały się w jedną opowieść, ale to nie marmury i kolumny przyciągały spojrzenia – tylko oni sami, zapatrzeni w siebie, w czułym, niewymuszonym geście splecionych dłoni.

W pałacowych wnętrzach Karolina i Wiktor przystawali przed freskami, których misternie malowane sceny budziły w nich tęsknotę za podróżami. Oczami wyobraźni widzieli siebie w dalekich krainach – pośród antycznych ruin, nad spokojnym morzem, wśród złotych pól skąpanych w zachodzącym słońcu. Szepcząc do siebie cicho, snuli marzenia o przyszłości, która rysowała się przed nimi niczym dzieło utalentowanego artysty.
 
A potem, już na zewnątrz, otuleni ciszą rozległego parku, przechadzali się wśród drzew, pozwalając, by ich kroki wyznaczały rytm wspólnego czasu. Wiktor delikatnie muskał palcami dłoń Karoliny, jakby chciał się upewnić, że to wszystko naprawdę się dzieje. W powietrzu unosiła się cicha obietnica – że ta chwila, ta miłość przetrwa poza czasem, niczym najpiękniejszy fresk zapisany w sercu.

Zobacz inne historie

Mateusz Kasprzyk      +48 504 996 167

Scroll to Top